Trasa transfogarska zaczyna się we wsi Bascov koło Pitești na południu oraz we wsi Cârțișoara u podnóża Gór Fogaraskich na północy – w praktyce większość turystów startuje z Cârțișoary lub z okolic jeziora Vidraru. Jeśli planujesz ją przejechać, warto dobrze wybrać kierunek, punkt startowy i porę dnia, żeby uniknąć korków i maksymalnie wykorzystać widokowe przystanki. Poniżej znajdziesz konkretny poradnik, jak dojechać na początek Drogi Transfogaraskiej, który wariant wybrać i jak zaplanować cały przejazd.
Gdzie formalnie zaczyna się Trasa Transfogaraska?
Urzędowo Droga Transfogaraska DN7C ma dwa końce – w Bascov i w Cârțișoarze. To właśnie te dwie miejscowości łączy 151‑kilometrowy odcinek biegnący przez Góry Fogaraskie, najwyższe pasmo Karpat w Rumunii. Odcinek uznawany za „właściwą” część widokową ma około 90 km i obejmuje górski fragment między jeziorem Vidraru a rejonem jeziora Bâlea.
Bascov leży przy głównej trasie z Bukaresztu w stronę Pitești, dlatego wielu kierowców wjeżdża na DN7C właśnie tutaj. Cârțișoara z kolei to wieś siedmiogrodzka, położona bliżej Sybina i Braszowa – od tej strony szybciej widać charakterystyczne serpentyny i słynną panoramę, którą rozsławił Top Gear. Na drogowskazach spotkasz nazwę Transfăgărășan, natomiast w polskich przewodnikach funkcjonuje określenie Droga Transfogaraska.
Formalny początek DN7C to skrzyżowanie wsi Bascov z drogą krajową DN7, a od strony północnej – skrzyżowanie w Cârțișoarze z drogą DN1.
Gdzie najlepiej zacząć trasę jako turysta?
Teoretycznie możesz wystartować z dowolnego końca, ale dla turysty ważniejsze jest, skąd zobaczysz najciekawsze widoki i jak wygodnie dojedziesz. Zdecydowana większość podróżnych wybiera przejazd z północy na południe, startując w Cârțișoarze – przede wszystkim dla efektownych zakrętów ponad jezioro Bâlea i dobrego dojazdu z Transylwanii. Z kolei przyjazd od południa daje wygodny dostęp do jeziora Vidraru, zapory i Zamku Poenari już na początku jazdy.
W 2026 roku trasa jest szczególnie popularna w letnie weekendy, więc planując dzień przejazdu, lepiej omijać sobotnie i niedzielne popołudnia. Wielu kierowców wjeżdża wtedy na górny odcinek jednocześnie i pomiędzy serpentynami tworzą się długie kolejki. Start wcześnie rano z Cârțișoary albo z okolic zapory Vidraru pozwala przeżyć tę drogę bez pośpiechu i nerwowego stania w korku.
Start od północy – Cârțișoara i okolice
Jeśli jedziesz z Polski przez Siedmiogród, najwygodniej będzie zaplanować początek przejazdu we wsi Cârțișoara. To tutaj DN7C odbija od drogi DN1, która łączy Sybin z Braszowem. W nawigacji wpisz po prostu „Cartisoara” i po dojeździe kieruj się dalej na południe – znaki na Transfăgărășan pojawiają się bardzo szybko. Ten wariant poleca się kierowcom, którzy po trasie chcą wrócić na nocleg w Sybinie, Braszowie lub w jednym z górskich kempingów po północnej stronie.
Niedaleko Cârțișoary zaczynają się pierwsze serpentyny, a każdy kolejny kilometr daje coraz bardziej strome podjazdy. Po około 21 km od skrętu na drogę 7C miniesz dolną stację kolejki linowej na Jezioro Bâlea, skąd można wjechać na wysokość ponad 2000 m n.p.m. nawet wtedy, gdy górny odcinek jest zimą zamknięty.
Start od południa – Bascov i Curtea de Argeș
Wyjazd od strony południowej najczęściej zaczyna się w Bascov, tuż obok Pitești. To dobry wybór, jeśli przylatujesz do Bukaresztu, jedziesz z wybrzeża Morza Czarnego albo chcesz połączyć przejazd z wizytą w Curtea de Argeș. Z tego kierunku najpierw czekają Cię długie, leśne odcinki wzdłuż rzeki Argeș, a dopiero dalej monumentalna zapora i Jezioro Vidraru z 160‑metrową ścianą betonu.
Za jeziorem zaczyna się prawdziwy górski odcinek. Po około 5 kilometrach dotrzesz pod ścieżkę do Zamku Poenari, z którego prowadzi 1480 schodów na skaliste wzgórze. Wieczorem wielu turystów zatrzymuje się tu na nocleg, korzystając z pól namiotowych lub pensjonatów w dolinie Argeșu, zanim następnego dnia ruszą dalej w stronę serpentyn i tunelu.
Jak dojechać do początku trasy z popularnych miejsc w Rumunii?
Rumunia jest rozległa, ale układ dróg sprawia, że do Drogi Transfogaraskiej stosunkowo łatwo dojechać z głównych miast turystycznych. Wybór punktu startowego zależy więc często od tego, gdzie spędzasz poprzednią noc. W 2026 roku większość nawigacji dobrze prowadzi po numerach dróg, więc przy planowaniu trasy warto patrzeć właśnie na oznaczenia DN7, DN1 czy autostrady A1.
Jeśli łączysz przejazd z odwiedzinami w Braszowie, Sybinie czy Sighișoarze, logiczne będzie rozpoczęcie jazdy od północy, bo unikniesz nadkładania kilometrów. W przypadku podróży z Bukaresztu bardziej opłaca się dojazd do Bascov, skąd szybko wjedziesz na odcinek leśny prowadzący ku Vidraru. Poniżej znajdziesz zwięzłe wskazówki dojazdu z konkretnych miejsc.
Do Cârțișoary – od Sybina, Braszowa i Sighișoary
Sybin leży zaledwie około 50 km od Cârțișoary, dlatego dla wielu podróżników to naturalna baza wypadowa. Wystarczy wyjechać drogą DN1 w stronę Braszowa i po około 45–50 minutach jazdy w dolinie Oltu dotrzesz do ronda z drogą DN7C. Podobną trasę pokonasz, jadąc z Braszowa – tutaj dojazd zajmuje dla odmiany nieco ponad dwie godziny, ale droga jest wygodna, prowadzi przez Făgăraș i Cârța.
Ze Sighișoary najprościej ruszyć przez Rupea i Făgăraș do DN1, a potem tak jak z Braszowa. Ten wariant pozwala po drodze zobaczyć zabytkowe centrum miasta Vlada Palownika, a następnie zanurzyć się w krajobrazach siedmiogrodzkich wsi, zanim na horyzoncie pojawią się Góry Fogaraskie. W nawigacji warto ustawić jako cel właśnie „Cartisoara – DN7C”, żeby trasa poprowadziła Cię dokładnie na skrzyżowanie z początkiem górskiego odcinka.
Do Bascov – od Bukaresztu, Braszowa i wybrzeża
Ze stolicy Rumunii do punktu startowego w Bascov dojedziesz w 2–3 godziny, w zależności od ruchu. Najszybciej prowadzi autostrada A1 w kierunku Pitești – dalej wystarczy trzymać się oznaczeń na Curtea de Argeș i DN7C. Ten wariant wybierają często osoby, które wypożyczają auto na lotnisku w Bukareszcie i od razu ruszają w góry.
Jeżeli podróżujesz z wybrzeża Morza Czarnego, możesz najpierw wrócić do Bukaresztu i dalej pojechać jak powyżej, albo wybrać drogę przez Buzău i Pitești. Z Braszowa natomiast dojazd do Bascov bywa mniej intuicyjny – tu zwykle lepiej i tak zacząć od północy i po przejechaniu całej trasy zakończyć ją właśnie w dolinie Argeșu, niż specjalnie nadkładać drogi na południowy początek DN7C.
Jak wygląda przebieg Drogi Transfogaraskiej?
Od formalnych początków w Bascov i Cârțișoarze do najwyższego punktu trasy droga DN7C zmienia charakter kilka razy. Na dole to spokojna szosa przez las i doliny rzek, wyżej – gęsta sieć serpentyn, wiaduktów i tuneli, z których najbardziej znany jest Tunel Capra‑Bâlea o długości 884 m. W najwyższym punkcie asfalt przebija się pod główną granią gór na wysokości 2042 m n.p.m., co czyni Drogę Transfogaraską drugą najwyższą drogą kołową w kraju po Transalpinie.
Łącznie na trasie znajdziesz 27 wiaduktów i około 830 mostów – to efekt ambitnego projektu, który w latach 1970–1974 zlecił Nicolae Ceaușescu. Budowa pochłonęła ogromne ilości materiału wybuchowego i życie wielu robotników, a dziś militarna koncepcja dyktatora zamieniła się w jedną z najpopularniejszych atrakcji drogowych w Rumunii. Ograniczenie prędkości do 40 km/h na górskich odcinkach wynika bezpośrednio z ostrości zakrętów i ryzyka osuwisk.
Najciekawsze miejsca na trasie – od północy na południe
Jeśli zaczynasz jazdę w Cârțișoarze, pierwszą część spędzisz w lesie, gdzie asfalt stopniowo nabiera wysokości. Po kilkudziesięciu minutach jazdy pojawią się pierwsze szerokie zakręty i punkty widokowe. Wyżej drogę przecinają słupy kolejki linowej, a wagoniki zawieszone nad doliną robią ogromne wrażenie. Dolna stacja kolejki na Jezioro Bâlea leży na wysokości około 1234 m n.p.m. i stąd w sezonie zimowym wielu turystów wjeżdża do górskich schronisk.
Powyżej kolejki zaczyna się fragment, który trafił do programów motoryzacyjnych na całym świecie – serpentyny wykute w stromym zboczu, unoszące asfalt na betonowych podporach. Stąd świetnie widać całą linię drogi aż po górną nieckę z jeziorem polodowcowym. Zakręty oglądane z góry układają się w charakterystyczną „wstęgę”, która sprawia, że wielu kierowców marzy o przejechaniu tego odcinka przynajmniej raz w życiu.
Jezioro Bâlea i tunel Capra‑Bâlea
Na przełęczy czeka płaskowyż z dużymi parkingami po obu stronach szosy i straganami z jedzeniem oraz pamiątkami. Wystarczy zejść kilkadziesiąt metrów w dół, by stanąć nad brzegiem Jeziora Bâlea, które ma ponad 11 m głębokości i zajmuje obszar około 4,6 ha. To dobre miejsce na krótki spacer i odpoczynek przed wjazdem do tunelu, szczególnie gdy planujesz też wyjście na okoliczne szczyty.
Za jeziorem wjedziesz w tunel Capra‑Bâlea o długości 884 m, będący najdłuższym tego typu obiektem w kraju. W środku panuje surowy klimat – światło jest proste, nawierzchnia mokra, a wentylacja naturalna. To właśnie tu trasa sięga wysokości 2042 m n.p.m., przebijając główny grzbiet gór i łącząc okręg Sybin z okręgiem Argeș.
Południowa strona – jezioro Vidraru i Zamek Poenari
Tuż po wyjeździe z tunelu często zdarza się, że nagle wyjeżdżasz spod chmur. Kilkaset metrów dalej na zakrętach w dół świetnie widać wstęgę asfaltu, która schodzi w dolinę, a pod kołami znikają ostatnie płaty śniegu, jeśli jedziesz wczesnym latem. Ten odcinek nadal jest pełen zakrętów, ale las powoli zaczyna wypierać gołe skały i łąki.
Po dłuższej jeździe wzdłuż rzeki Argeș zza drzew zaczyna przebijać błyszcząca powierzchnia Jeziora Vidraru. To zbiornik zaporowy o największej głębokości sięgającej około 155 m, utworzony przez zaporę wysoką na 160 m. Na grzbiecie tamy widnieje pomnik Prometeusza z piorunami w dłoniach, ustawiony tu w 1971 roku. Z korony zapory można podziwiać zarówno taflę jeziora, jak i dolinę rzeki wydrążoną w skałach.
Jak zaplanować przejazd – czas, sezon i bezpieczeństwo?
Cała DN7C ma 151 km długości, ale sama część górska to nieco ponad 90 km. Czas przejazdu zależy od liczby postojów i ruchu na drodze – przy założeniu, że zatrzymujesz się na zdjęcia i krótki spacer nad jeziorami, warto założyć co najmniej 4–5 godzin na przejazd między Bascov a Cârțișoarą. To nie jest odcinek do szybkiej jazdy – ograniczenie do 40 km/h bywa tu bardzo realistyczne, zwłaszcza przy wzmożonym ruchu i obecności dzikich zwierząt.
Górna część Trasy Transfogaraskiej jest przejezdna tylko latem. Tunel Capra‑Bâlea zamykany jest zwykle od października lub listopada do kwietnia lub maja, w zależności od ilości śniegu i ryzyka lawin. Zimą można dojechać od północy jedynie do dolnej stacji kolejki na Bâlea, a resztę pokonać wagonikiem. Aktualne informacje o otwarciu odcinka, warunkach na drodze i ewentualnych blokadach publikuje oficjalny serwis poświęcony trasie.
Bez względu na kierunek przejazdu sezonowy charakter drogi sprawia, że najlepsze miesiące na wizytę to lipiec–wrzesień, z wyjazdem możliwie wcześnie rano i unikanie weekendowych popołudni.
Na co uważać po drodze – niedźwiedzie, zakręty i postoje
W całych Karpatach żyje około 8000 osobników niedźwiedzia brunatnego, z czego aż 6500–7000 w rumuńskiej części łańcucha. To sprawia, że szansa na spotkanie tych zwierząt przy samej Trasie Transfogaraskiej jest zaskakująco wysoka. Niedźwiedzie często pojawiają się na poboczu, przy koszach na śmieci lub w miejscach, gdzie turyści zostawiają resztki jedzenia, dlatego władze zaostrzają przepisy dotyczące zatrzymywania się w pobliżu zwierząt.
Najważniejsze zasady są proste: nie karmisz niedźwiedzi, nie podchodzisz do nich i nie pozujesz do zdjęć w ich bezpośrednim sąsiedztwie. Za dokarmianie grożą mandaty rzędu kilkuset do nawet kilkunastu tysięcy lei, a dla lokalnych mieszkańców oswojone drapieżniki oznaczają rosnące ryzyko szkód w gospodarstwach. Do tego trzeba dodać ciasne zakręty, motocyklistów, rowerzystów i turystów zatrzymujących się w nieoznakowanych miejscach – wszystko to wymaga dużej koncentracji za kierownicą.
Planowanie postojów warto oprzeć na wyznaczonych zatoczkach i większych parkingach, szczególnie przy jeziorach i wejściach na szlaki. To tam łatwiej bezpiecznie wyjść z samochodu, zrobić zdjęcia i coś zjeść, zamiast ryzykować zatrzymywanie się na wąskich łukach bez pobocza. Dobrym pomysłem jest też wcześniejsze zatankowanie do pełna – stacje benzynowe nie leżą bezpośrednio na górskim odcinku, a spalanie w górach zawsze rośnie.
FAQ – najczęściej zadawane pytania
Gdzie formalnie zaczyna się Droga Transfogaraska (DN7C)?
Urzędowe początki DN7C to skrzyżowanie w Bascov z DN7 i z drugiej strony skrzyżowanie w Cârțișoarze z DN1.
Skąd najlepiej rozpocząć przejazd jako turysta, by zobaczyć najpiękniejsze widoki?
Większość turystów zaczyna w Cârțișoarze, by podziwiać serpentyny nad jeziorem Bâlea; start od południa daje natomiast szybki dostęp do jeziora Vidraru i Zamku Poenari.
Jakie są rekomendacje dotyczące pory dnia i dni tygodnia dla przejazdu?
Najlepiej wyruszyć wcześnie rano i unikać sobotnich oraz niedzielnych popołudni, bo wtedy tworzą się korki na górnym odcinku.
Czy trasa jest przejezdna przez cały rok?
Nie; górna część zwykle jest dostępna tylko latem, a tunel Capra‑Bâlea bywa zamykany od października/ listopada do kwietnia/ maja w zależności od śniegu.
Ile wynosi całkowita długość DN7C i ile ma górski odcinek widokowy?
Cała droga ma 151 km, z czego część górska ze znanymi widokami liczy około 90 km.
Jakie zagrożenia trzeba brać pod uwagę podczas jazdy Trasą Transfogaraską?
Należy uważać na niedźwiedzie, ostre zakręty, ruch innych pojazdów i niebezpieczne postoje poza wyznaczonymi zatoczkami.
Jak wygląda najwyższy punkt trasy i czy są tam jakieś charakterystyczne obiekty?
Najwyżej droga przebija się pod granią gór na 2042 m n.p.m., a dalej znajduje się tunel Capra‑Bâlea o długości 884 m oraz płaskowyż z parkingami przy jeziorze Bâlea.
Gdzie leżą praktyczne punkty startowe w zależności od miejsca przyjazdu do Rumunii?
Z Sybina, Braszowa czy Sighișoary najwygodniej startować od północy w Cârțișoarze; z Bukaresztu lub wybrzeża lepiej dojechać od południa do Bascov.