2

9000 kilometrów od domu to nie zdrada! Gorzkie wyznanie z podróży

Nie, nie bójcie się. To będzie krótki artykuł. Muszę się w końcu przyznać!

Co stało się w Japonii, zostaje w Japonii.

Co stało się w Japonii, zostaje w Japonii.

Na diecie wegetariańskiej lub jarskiej jestem od 15 lat. Naprzemiennie, czasami do diety włączałam owoce morza (np. mieszkając w Hiszpanii). Na długo przed wyjazdem do Japonii przeszłam na dietę wegetariańską, wykluczając z mojej diety mięso w jakiejkolwiek postaci. Wyjazd do Japonii wiązał się dla mnie z dwutygodniowym powrotem na dietę jarską. To był mój pierwszy i jakże wymarzony wyjazd do Japonii. Nie mogłam sobie odmówić spróbowania oryginalnego, prawdziwego sushi…

Czy w Japonii istnieje wegetarianizm? I czy można w Japonii żyć bez mięsa? Można, ale jest to bardzo trudne. Nie przypadkiem Japonia znalazła się na mojej liście krajów, w których wegetarianom podróżuje się ciężej.

Wegetarianizm w Japonii to bardziej styl życia, fanaberia, która nie ma większego poparcia społecznego. Knajpy wegetariańskie i wegańskie w Japonii istnieją, ale są rzadkością i są relatywnie drogie. Byliśmy w Japonii zbyt krótko, aby pokusić się o wizytę w jednym z takich miejsc.

Tak, zgrzeszyłam, byłam złą wegetarianką! Jadłam ryby i krewetki. Tuńczyka zagryzałam łososiem, po którym połkałam pstrąga i halibuta. Gumowe mięso ośmiornicy balansowałam chrupką ikrą. Podjęłam też próbę zjedzenia jeżowca. Były tego kilogramy. Największym grzechem było spróbowanie wywaru z ramenu, który mieści w sobie więcej niż dary z morza.

Nie mam nic na swoje wytłumaczenie.

Dowód zdrady w Japonii.

Dowód zdrady w Japonii.

Ramen musiałam spróbować, bo to była jedyna możliwość, by mógł go zjeść Programista. Miejsce, które sobie upatrzyliśmy na kolację było maleńkie i wejść mogły tylko osoby, które zamówiły danie przed wejściem do lokalu. Ogromny wybór dań nie przewidział nic wegetariańskiego. Marna wymówka, ale jest!

W Japonii zjadłam też tony pysznego tofu. Od powrotu jadam sushi z ogórkiem, jajkiem lub z awokado. Pokutuję cierpliwie, by kiedyś znowu móc tam pojechać i jeść ile się da!

Powiązane artykuły

Jedzenie w Japonii, które smakowało mi najbardziej Jeśli chcecie pojechać do Japonii, albo już macie bilet w kieszeni i planujecie swoje japońskie wakacje, to warto zjeść w Japonii, a czego nie warto próbować w Kraju kwitnącej wiśni. Czy Japończycy je...
Najlepsze tofu na świecie – Kyoto Od wielu lat jestem na diecie wegetariańskiej, dlatego tofu jest mi dobrze znane: w każdej postaci, odsłonie i kombinacji smakowej. Tofu ma jedną wadę, która jednocześnie jest jego zaletą - jest całko...
Ōkunoshima – wszystko nt. japońskiej wyspy królików Uwielbiam króliki, dlatego tego miejsca nie mogłam ominąć podczas mojej wyprawy do Japonii. Ōkunoshima, czyli wyspa zamieszkana przez króliki, od początku była na liście miejsc do odwiedzenia. W tym a...
Nara – przewodnik po dawnej stolicy Japonii + jelenie Nara to niewielkie miasto znajdujące się w japońskim regionie Kansai, które stanowiło pierwszą stolicę kraju (rok 710, znane wówczas jako Heijo). Niewielka odległość tego miasta od Osaki czy Kyoto spr...

2 Comments

  1. Japońskie sushi jest tak pyszne, że naprawdę ciężko sobie odmówić, więc czuj się rozgrzeszona!

    Ogółem w Azji jest ciężko z wegetarianizmem. Ja mieszkając 3 lata w Chinach musiałam zacząć jeść ryby i trochę mięsa, bo zwyczajnie się nie dało:(

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *