9

Ōkunoshima – wszystko nt. japońskiej wyspy królików

Uwielbiam króliki, dlatego tego miejsca nie mogłam ominąć podczas mojej wyprawy do Japonii. Ōkunoshima, czyli wyspa zamieszkana przez króliki, od początku była na liście miejsc do odwiedzenia. W tym artykule postaram się krótko opowiedzieć o wyspie (także jej ciemnej stronie), przekazać praktyczne informacje na temat dojazdu i pobytu na wyspie.

Wszystko co trzeba wiedzieć jadąc na japońską wyspę Ōkunoshima

Wszystko co trzeba wiedzieć jadąc na japońską wyspę Ōkunoshima

Czytaj dalej

4

10 rzeczy, które musisz zrobić na Maderze.

Jeśli wybieracie się na wakacje na Maderze, to jeszcze przed wyjazdem zaplanujcie sobie co chcecie tam robić. Madera oferuje mnóstwo atrakcji, ale warto wybrać te, które akurat Wam odpowiadają. Madera to wyspa dla rodzin, dla sportowców i dla par. O pogodę nie trzeba się aż tak martwić, bo to przecież Wyspa Wiecznej Wiosny. Niektóre z atrakcji trzeba zarezerwować już przed przelotem na Maderę, dlatego już teraz zapoznajcie się z tym, co moim zdaniem trzeba zrobić na Maderze, by w pełni poznać uroki wyspy i skorzystać z jej oferty! Będzie tu coś dla osób, które chcą aktywnie spędzić czas na Maderze, będzie coś dla miłośników przyrody, ale także dla łakomczuchów, którzy odwiedzają Maderę ze względu na przysmaki kuchni portugalskiej i maderskie wino. Trzy, dwa, jeden – lecimy na Maderę i sprawdzamy, co warto zrobić na Maderze!

Jak każde zestawienie, to także jest dość subiektywne.  Na liście 10 rzeczy, które trzeba zrobić na Maderze znalazło się to, co my zrobiliśmy, to co nam się najbardziej podobało i nie doświadczyliśmy tego w innych miejscach na świecie. Poza tym są jeszcze dziesiątki aktywności oferowanych przez wyspę i lokalne firmy i miejsc, które można zobaczyć, ale poniższa dziesiątka została wyselekcjonowana jako najbardziej warta uwagi podczas 4 dniowego pobytu na wyspie. I każda z poniższych pozycji jest godna polecenia!

1. Idź wzdłuż lewad

tunele wodne na maderze

Lewady na Maderze. Źródło: Wikipedia, creative common

Czytaj dalej

0

Wszystko co trzeba wiedzieć lecąc na Maderę.

Wróciliśmy z Madery, jednej z piękniejszych wysp na której dotąd byłam. Mam wrażenie, że wyspa nie jest jeszcze odkrywa i zdeptana przez turystów, a niemal każdy znajdzie tu coś dla siebie, od wypraw z dziećmi, po turnusy dla emerytów przez osoby tak niezorganizowane jak my :-)

Madera to portugalska wyspa położona na Oceanie Atlantyckim, na północy od Wysp Kanaryjskich. Swoją nazwę wyspa wzięła od drewna (port. madeira), ze względu na wyjątkowe zalesienie i bogactwo naturalne. Powierzchnia wyspy jest górzysta, a największym szczytem jest tu Pico Ruivo, niemniej jednak, miłośnicy plażowania także znajdą coś dla siebie. Madera jest znana z doskonałej pogody, niemal cały rok panuje tu wiosna (16-22 stopnie), choć potrafi być dość wietrznie i deszczowo. Park Narodowy 2/3 powierzchni wyspy. Stolicą wyspy jest Funchal. Najsławniejszą postacią z wyspy, akcentowaną na każdym kroku jest Cristiano Ronaldo, który się tu urodził. Madera zaskakuje także produkowanymi tu alkoholami.

W najbliższym czasie postaram się rozszerzyć następujące tematy:

- Jak dotrzeć na Maderę?

- Jak się przygotować do podróży na Maderę?

- Co robić na Maderze?

- Canyoning na Maderze.

- Ile kosztuje wyjazd na Maderę?

wyjazd na maderę

Madera, widok z Pico Ruivo

 

0

Ibiza

Po baardzo długim czasie, należy choć przez chwilkę powspominać Ibizę. Jedno z najładniejszych miejsc, w jakim byłam. o ile nie najładniejsze.

Nie wiem jak wyspa wygląda w czasie sezonu, ale chwilę po jego zakończeniu jest bardzo przyjemna i znacznie tańsza. Większość imprezowni zamknięto z końcem września. A jest to bardzo ważny temat na Ibizie. Największe kluby reklamują się wszędzie w w rozmaity sposób. Po raz pierwszy spotkałam się ze firmowymi sklepami, sprzedającego rozmaite produkty, wszystkie sygnowane logiem klubu nocnego bądź dyskoteki. Musi to być ogromny biznes i duża wartość ekonomiczna wyspy.

Ludzi na ulicach jest niewiele, wieczorami lokale, których jeszcze nie zamknięto też nie pękają w szwach.

To co jest bardzo charakterystyczne- wyspa jest zanglizowana, mało kto mówi po hiszpańsku! Młodzi imprezowicze z UK opanowali tutejsze miasta, co jest znacznym minusem- w ogóle nie czuje się tu Hiszpanii. A na sklepowych pułkach najdroższe są międzynarodowe trunki, które muszą się dobrze sprzedawać wśród angielskich turystów. Także restauracje serwują angielskie śniadania i angielskie piwo, na każdym rogu jest Irish Pub, etc.

Nie brakuje też niemców. Ale Ci reprezentowani są głównie przez starszych obywateli, albo rodziny z dziećmi. Niezależnie od tego, wszyscy okupują plaże cały dzień i uwielbiają opalać się toples. Piękne, polskie kobiety podbudowałyby się widząc te wiszące, nagie niemieckie i hiszpańskie cyckozwały. Mało smaczny widok.

Hotel mieliśmy genialny. Duży pokój z balkonem i smaczne śniadanie w formie bufetu. I to wszystko za 20E za parę. Hotel Florencia w Sant Antonio- bardzo polecam.

I co tu więcej dodawać- pięknie, pięknie, pięknie! Ciepła woda, niebywałe widoki.

i tak spędziliśmy 4 dni. Jeden dzień padało, więc wchodzenie do wody nie było wskazane, ale resztę dni spędziliśmy mocząc tyłki w słonej wodzie. Pierwszy dzień, zafundowaliśmy sobie bardzo długą, pieszą wycieczkę po skałach wzdłuż wybrzeża. Genialna wyprawa! Była bardzo spontaniczna, więc nie do końca się na nią przygotowaliśmy- po wyprawie, nasze japonki nadawały się do wyrzucenia- straciły podeszwy :)

Lot powrotny do Madrytu mieliśmy późnym wieczorem, z Eivissy. po śniadaniu pojechaliśmy tam autobusem. Z bagażami przeszliśmy całą plażę. Ja kurowałam się zimnym piwkiem, Programista ciepłym absyntem (w Katalonii jest legalny). Jako, że samoloty latały nam co raz niżej nad głową, postanowiliśmy oszczędzić 8E z biletów na autobus i dojść pieszo na lotnisko. Szliśmy, szliśmy, szliśmy… Aż się ściemniło. Na szczęście Programista miał latarkę, przydała się, bo szliśmy drogą szybkiego ruchu.

Trochę strachu, nieco zmęczenia, ale dotarliśmy. Był jeszcze czas na opróżnienie bagażu ze zbędnych puszek i butelek, ubranie na siebie wszystkiego, co nie mieściło się w bagażu i siedzimy w samolocie. Cały lot przespałam. Nieprzytomni wpakowaliśmy się do metra. Jest 2 w nocy, a rano do pracy…

Pozdrawiamy!