4

Wiedeń na weekend – co robić w stolicy Austrii?

Jeśli planujesz weekend w stolicy Austrii, zastanawiasz się czy 2 dni w Wiedniu to wystarczająco, nie wiesz co robić w Wiedniu, gdzie pójść i co zjeść w Wiedniu i ile kosztuje weekend w Wiedniu to jesteś w dobrym miejscu! W tym artykule podpowiem, co robić w Wiedniu przez weekend i jakie ciekawe miejsca odwiedzić by polubić Wiedeń. 

W Wiedniu byłam już kiedyś, podczas mojego Erasmusa na Węgrzech. Pojechałyśmy tam z koleżanką na stopa, zahaczając następnie o Bratysławę. Tym razem pojawiła się okazja pojechania do Wiednia na weekend, więc z programistą kupiliśmy bilety na autobus z Berlina do Wiednia i 9,5 godziny znaleźliśmy się w stolicy Austrii. Wybraliśmy przejazd autobusem ze względu na cenę (59 euro w obie strony) i możliwość przejechania tej trasy w nocy. Wyposażeni w poduszki, koc i nieco umiejętności dostosowania się do kształtu siedzenia – przespaliśmy noc i w sobotę o 7 rano byliśmy już na miejscu.

wiedeń pomysły na weekend

Wiedeń 2015

Czytaj dalej

1

Autostopem do Wiednia i Bratysławy

Autostopem do Wiednia i Bratysławy

3 dni temu wyruszyłyśmy, wszystko zgodnie z planem. Autobusem miejskim dojechałyśmy pod TESCO, aby łapać tam stopa. Pierwszym szczęściarzem, który nas zabrał był węgierski prawnik, który wspominał, jak to on sam za młodu podróżował po Polsce, stopem oczywiście. Następne kilka kilometrów przejechałyśmy we 3 na 2 miejscach, bo tylko tyle było w dostawczym samochodzie kierowanym przez węgra mówiącego po węgiersku, mimo naszego zupełnego niezrozumienia. Następnym etapem podróży był przejazd przez autostradę z panem milczącym (chyba turek), który w efekcie nie jechał do Wiednia, jak początkowo myślałyśmy, ale zjeżdzał z autostrady przed austriacką stolicą. Tym samym, miałam okazję po raz pierwszy w swojej karierze autostopowicza łapać okazję z autostrady. Zlitował się nad nami czarnoskóry taksówkarz, który poza darmową podwózką do samego centrum Wiednia zostawił nam kilka cennych porad dotyczących miasta. Podsumowanie podróży- 3 godziny; 250 forintów na autobus miejski do tesco.

Jesteśmy w Wiedniu. Szybki spacer, pierwszy zachwyt, austriackie piwo wypite w ogrodach Muzeum Historii Sztuki. Opuszcza nas Gi, ona jedzie w innym kierunku. Z każdą minutą Wiedeń zachwyca nas bardziej. Im bliżej wieczoru tym więcej myślałyśmy o noclegu. Najtańszy hostel to 60E od osoby w pokoju bez internetu. Nie, aż tak wysoko to nie upadłyśmy- tu Austriacy okazali się bardzo pomocni- oprowadzili po mieście (Wiedeń nocą wygląda cudownie), zaprosili na piwo i zapewnili nocleg. Warunki były skandaliczne, ale 60E na ulicy nie leży ;-)

Z samego rana odnalazłyśmy Belweder, bardzo łądne miejsce. Rundka po mieście, wejście do katedry św. Szczepana i obowiązkowa kawa po wiedeńsku. Była to zapewne najdroższa kawa w moim życiu, nie wiem czy warta swojej ceny, ale w tym miejscu trzeba było jej spróbować.

Czytaj dalej