0

Budapest

Budapest

Kolejny tydzień za nami. I kolejny bez specjalnych rewelacji.
Miało być ciekawiej, mmiał być M., ale nie udało się- szkoda.
Środa spędzona na wieczorku filmowym u nauczycielki węgierskiego- padło na węgierską komedię „Just sex and nothing else”. Nie wiedziaam czy gorszy będzie język węgierski czy angielskie napisay. Ale udało się zrozumieć co nieco, film ogląda się całkiem sympatycznie, szczególnie ze względu na Budapeszt, gdzie rozgrywa się akcja filmu.
Zmobilizowana architekturą stolicy w sobotę rano ruszyłyśmy stopem na Budapeszt. Pogoda była pięna więc miło się spacerowało i pstrykało foty. Wyjechać było trudno, bo szybko się ściemniło i przez prawie 2 godziny nie było chętnych na zabranie 3 przemarzniętych turystek. Jak już złapałyśmy pierwszego kierowcę, to na kolejnego czekałyśmy może 2 minuty.
Takimi samochodami jak dziś to nikgy nie jeździłam i może już jeździć nie będę- ale dochodzę też do wniosku, że jak się ma dobrą furę, to już przepisów drogowych przestrzegać nie trzeba (tam poduszta powietrzna to chyba nawet pod tyłkiem wybucha). Potwierdza to tylko regułę „Im lepsza fura, tym większy cham!”
A dziś w TESCO robiąc ogromne zakupy (by pingwiny w lodówce miały po czym skakać) zaopatrzyłąm się w najtańszy dostępny kalendarz adwentowy…

0

Tapolca – węgierska jaskinia

Tapolca oddalona jest o jakieś 50 km na zachód od Veszprem.  Miasteczko zabudową przypomina to nasze, ale posiada jaskinię, którą Veszprem poszczycić się nie może.

Jaskinia jest bardzo mała, ale widoki są niesamowite. Podziemne jezioro przepływa się w 3-osobowych łódkach, przy użyciu jednego pagajka. Wygląda to pięnie, czasami jest zbyt wąsko żeby wiosłować więc trzeba się odpychać od skał, a z sufitu skrapla się para. Woda jest bardzo czysta, miejscami całkiem głęboka. Przepłynięcie całości trwa jakieś 10-15 min (dłużej czeka się w kolejce).

Tapolca na Węgrzech. Źródło: http://visit-hungary.com/

Tapolca na Węgrzech. Źródło: http://visit-hungary.com/

Czytaj dalej