0

Różowe miasto Jaipur

Wstaliśmy bardzo wcześniej, dopakowaliśmy plecaki i dziarskim krokiem wyszliśmy z pokoju praskiego hostelu. Sprawdź datę na biletach- zasugerował Programista. No i oczywiście okazało się, że lot jest kolejnego dnia. Niezauważeni wróciliśmy do pokoju i kontynuowaliśmy spanie. Polecieliśmy dzień później.

 Lot Praga-Mumbai przerwany był przystankiem w Istambule. Kilka godzin włóczyliśmy się po niewielkim lotnisku i konwertowaliśmy krzesła na leżanki. na całej trasie Air Turkey nie popisało się zdolnościami kulinarnymi, jedzenie było gorzej niż średnie. Na domiar złego, w obu samolotach dostałam dokładnie to samo danie (wegetarianie mają ciężko). Oferta filmowa na pokładzie nie była świeża a i kiepskie słuchawki nie ułatwiały oglądania. To tyle z narzekania na tureckiego przewoźnika. Fajnie, ze doleciał.
Lądowanie w Bombaju to jeszcze nie był koniec podróży w tym dniu. Zmieniliśmy lotnisko i po kilku godzinach oglądania deszczowego miasta przez szybę- wylecieliśmy do Jaipur. Miasto jest ogromne i przeludnione (ponad 3 miliony mieszkańców!), ale warte odwiedzenia. Różowe miasto (wizytówka Jaipur) wygląda dość egzotycznie i symbolizuje szacunek oddawany ważnym osobistością, które odwiedzały miasto. Nie warto się tam jednak zatrzymywać na dłużej, ponieważ są tam znacznie wyższe podatki niż w całym Jaipur, co znacznie podnosi ceny usług i produktów.

Poza tym był jeszcze Fort i wiele świątyni. Całość zwiedzaliśmy z firmą taksówkarską Janu, który zasługuje na dużą uwagę. Facet sympatyczny i stworzony do tej roboty i niezwykle motywujący w swej prostocie. Jeżeli kiedyś będziecie odwiedzać Jaipur- warto skorzystać z jego usług. Podobną rekomendację możemy wystawić hotelikowi, w którym spaliśmy. W kuchni na dachu także łatwo się zauroczyć i rozsmakować.
Na dachu Moon Light Palace w Jaipur

Na dachu Moon Light Palace w Jaipur

Tu też spotkaliśmy słonie. Podobne doświadczenie mamy z Tajlandii, gdzie pierwszy raz uczyliśmy się słuchać i mówić do tych ogromnych zwierząt. Tych kreatur trudno jest nie uwielbiać, a z pewnością- każdy poczuje do nich respekt. Poza karmieniem i jeżdżeniem na słoniu, mieliśmy także okazję umyć go szlaufem i pomalować naturalnymi barwnikami. Całość zakończyła się kolacją w domu właściciela farmy słoni.

PS. Dotykanie brzucha słonicy w ciąży (9. miesiąc) i czucie kopniaków małego słonika- bezcenne!!!

Farma słoni w Jaipur

Zapoznawanie się ze słoniem

IMG_5793

Kawałek obrządku- element całkowicie zbędny.

IMG_5863

Mycie połączone z pojeniem.

IMG_5718

Wchodzenie po trąbie i próby zajęcia miejsca.

IMG_5771

Efekt malowania.

Tak więc, zainteresowanym polecamy Elefantastic. Całe miasto też. Jak rzadko, zwiedzanie zabytków i świątyń sprawiało mi frajdę, choć oczywiście jest tego za dużo i trzeba wybrać kilka najciekawszych, które nie zawsze są tymi najbardziej znanymi. I na koniec krótki film z karmienia:

Amer Fort

Amber Fort

IMG_5908

I kozy w Amber Fort.

IMG_5948

Wakacyjne znajomości.

IMG_6044

Świątynie Jaipur.

Tyle z Jaipur’u, skąd nocny pociąg zawiózł nas do Agry, ale to już w następnym odcinku.

Powiązane artykuły

Obłęd Wanarasi Wanarasi, czyli dawny Benares nazywany jest najbardziej obłąkanym miastem świata. Ja wiem, że jest jednym z najgorszych w jakim byłam (najgorszy jest zdecydowanie Hyderabad, oczywiście też w Indiach)....
God’s own country- długa podróż do Kerali. Na drugą część wakacji wybraliśmy Keralę. Miałam okazję być w tym rejonie 7 lat temu i ta wizyta pozostawiła bardzo pozytywne wspomnienia. Chciałam wrócić. Kerala. Źródło: rightindiatravels.in ...
15 rzeczy, które musisz zabrać na wyprawę do Indii Namaste! Jeśli zastanawiacie się nad wyjazdem do Indii, lub jeśli już macie bilety do tego kraju i zastanawiacie się co spakować do Indii, to jesteście w doskonałym miejscu. Z tego artykułu dowiecie ...
Wszystko co dobre zaczyna się i kończy w Bombaju. Ostatnim punktem na mapie naszej podróży był Bombaj (Mumbaj  czy nawet Mumbai). Już przy lądowaniu samolotu widać ogromne obszary slumsów. Małe, blaszane budki z kolorowymi dachami kumulują się przy m...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *