0

Paryż na rowerze – kilka porad na zwiedzanie stolicy Francji.

3 dni wolnego w sierpniu spędziliśmy w Paryżu. Bilety kupiliśmy kilka miesięcy wcześniej, by mieć pewność choćby krótkich wakacji bez konieczności brania urlopu (którego i tak już nie mam). W Paryżu byłam nie raz, dlatego chciałam tam zabrać Programistę. No i przecież każdy w Paryżu być powinien choćby raz: by zobaczyć, by posmakować, by poczuć.

Wynajęliśmy super-małą kawalerkę, bo wyszła taniej niż 2 łóżka w wieloosobowym pokoju hostelowym. Pierwszy raz korzystaliśmy  z takiej formy nocowania i z pewnością będziemy do niej wracać. Mini-kawalerka wyglądała jak łajba, co przekonało nas do wyboru właśnie tego miejsca. I było warto, choć ciasno.

Croissanty, sery i owoce z  Dia na śniadaniu na pokładzie w Paryżu.

Croissanty, sery i owoce z Dia na śniadaniu na pokładzie w Paryżu.

Miasto zwiedzaliśmy pieszo i na rowerze. Po pierwsze cena (transport miejski jest tu dość drogi), po drugie bliskość obiektów i możliwość poznania mniej turystycznych uliczek. Wynajem roweru miejskiego to koszt 2E/dobę, co równa się cenie biletu jednorazowego na metro. Jeżeli nie przekroczymy 20 minut jazdy, nie ponosimy dodatkowych kosztów (jak najbardziej wykonalne, choć przed wyjazdem poszukałabym jakiejś appki z lokalizacją stacji, by nie tracić czasu na ich szukanie). Biorąc rowerek, usługodawca zablokuje na naszej karcie 150E, które będą znowu dostępne po kilku dniach. Rower w Paryżu to niewątpliwie nasz ulubiony środek transportu.

wynajem roweru w paryżu

Rower miejski w Paryżu.

Czasu nie było dużo, więc zwiedzaliśmy bardzo intensywnie. Chcąc zasmakować nieco kultury, wybraliśmy się do muzeum d’Orsay; z burczącym brzuchem kierowaliśmy się do Dzielnicy Łacińskiej (naleśniki na przeciwko fontanny św. Marcina smakują obłędnie); relaksu zażywaliśmy w każdym ładnym parku, ale nic nie dorówna trawnikom na moim ukochanym Montmarte; obowiązkowe foto i wino pod wieżą itp. Najlepszy szlak turystyczny wyznacza rzeka, bo to w okół niej dzieje się najwięcej i najpiękniej.

Muzeum Louvre.

Muzeum Louvre.

Blaszak, którego nie można ominąć.

Blaszak, którego nie można ominąć. I wino.

I w innym miejscu też wino.

I w innym miejscu też wino.

Sztuka uliczna na Montmarte.

Sztuka uliczna na Montmarte.

Pieszo, wzdłuż rzeki.

Pieszo, wzdłuż rzeki.

Paryż to miasto bardzo drogie dla podróżników (chcąc być całkowicie niezależnym nie korzystaliśmy z couchsurfing’ów), ale warte odwiedzenia, jedyne w swoim rodzaju.

Powiązane artykuły

Porto najlepiej smakuje w Porto Ustawa nakazująca pracodawcy "oddanie" dnia wolnego wypadającego w sobotę została przez nas wykorzystane na podróż do kolejnego, nieodkrytego jeszcze miasta. Bilety do Porto zabukowaliśmy stosunkowo w...
Nasza krótka, rzymska przygoda. Bilety w Ryanerze kupiliśmy już jakiś czas temu, korzystając z promocji wygrzebanej przez jedną ze stron filtrującą tanie loty. Poświęcając 5 minut na "doszukanie" znaleźliśmy jeszcze korzystniejszą o...
Nieco służbowa wizyta w Madrycie Choć Madryt uważam za jedno z ulubionych miejsc (a z pewnością najlepsze do życia, jakie do tej pory przetestowałam), dawno tutaj nie byłam. Jakiś czas temu nadarzyła się okazja, więc tradycyjnie - sk...
Czekając na lato i Wielkanoc po Madrycku wg. Polaków Od ostatniego wpisu minął prawie miesiąc. W tym czasie nie działo się zbyt wiele, a to głównie za sprawą deszczu, który padał nieprzerwanie, a już zupełnie nie odpuszczał podczas weekendów. Strajk ...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *