0

Poszukiwań ciąg dalszy

Poszukiwań ciąg dalszy

Nadal koczujemy w hotelu szukając własnego konta. Wczoraj oglądaliśmy jedno mieszkanko w Alcobendas, w którym jest pokój do wynajęcia. Dużym plusem było to, że para tam mieszkająca mówi po angielsku (dziewczyna była ukrainką tak w ogóle)  ale mieszkanie małe (szczególnie nasza sypialnia), podobnie jak kuchnia, która swoje już przeżyła. I  nie przypadkiem napisałam sypialnia. Tutejsze mieszkanie posiadają wyobrębnione pokoje dzienne i sypialnie, w których jak sama nazwa sugeruje- tylko się śpi. Czyli nikt salonu na pokój nie przerabia pod wynajem jak u nas (w Szcz. spotkaliśmy się także z kuchnią do wynajęcia). Łazienka jest tu ważna tak samo jak w ameryce, czyli najlepiej gdy liczba łazienek równa jest liczbie sypialni. Obowiązkowa też jest zmywarka w kuchni. Może nie być kuchenki, ale zmywarka jest. Klimatyzacja też być powinna.

Podsumowując- mieszkanie małe, stare i za cenę przewyższającą standard. Raczej zrezygnujemy.

Wczoraj wieczorem udało się nam skoczyć do Carrefour, bo jedzenie w restauracjach bardzo nadwyręża nasz budżet podróźniczy. Trudno się przygotowuje kolacje plastikowymi sztućcami na hotelowym krześle, ale przynajmniej korkociąg mieliśmy nie-plastikowy 🙂 Chodziliśmy po tym sklepie zachwycając się produktami i zwyczajami. Pełno serów i niestety- mięsa. Wszędzie ogromne kawały mięcha, których cena dochodziła do 130E za porcję. Była też Żubrówka i Soplica- zasmuciło mnie, że w tej samej cenie co u nas…

Dziś po pracy czeka nas wizyta w kolejnym mieszkaniu, o podobnej cenie ale wyższym standardzie (bynajmniej ze zdjęć tak wynika).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *