2

Moje podsumowanie podróżnicze 2014

Podsumowanie podróżnicze 2014

Podsumowanie podróżnicze 2014

Grudzień zawsze zachęca do podsumowań. Nie wiem co znajduje się na Waszej liście i co sprawia, że dany rok uważacie za udany, ale w moim wypadku z pewnością są to zmiany. Oczywiście, uwielbiam zmiany na lepsze, ale każdy ruch jest swego rodzaju dobry. A ten najprzyjemniejszy to rzecz jasna podróże. Dziś zapraszam do mojego, podróżniczego podsumowania roku 2014!

Rok 2013 zakończył się niezapomnianą podróżą do Tajlandii, dlatego początek roku spędziliśmy z Programistą raczej na zmianach w życiu prywatnym (zmiana adresu) i zawodowym (oboje rozstaliśmy się z firmą hiszpańską i znaleźliśmy nowe wyzwania). Pół roku bez podróży to jednak zbyt dużo, dlatego następne 6 miesięcy wyglądało znacznie lepiej, co widać poniżej.

Podróże 2014

* Czerwiec: Republika Czeska, Praga i dłuższy przystanek przed wylotem do Azji;

Republika Czeska, Praga 2014.

Republika Czeska, Praga 2014.

* Lipiec: Indie (Bombaj, Jaipur, Kerala, Waranasi, Agra), w których tylko cenny nieco wzrosły, poza tym od 2007 roku nic się nie zmieniło;

Indie, Agra, Taj Mahal 2014.

Indie, Agra, Taj Mahal 2014.

* Październik: Francja- Paryż, gdzie jeździliśmy rowerem i mieszkaliśmy pod pokładem;

Francja, Paryż, Pola Marsowe 2014

Francja, Paryż, Pola Marsowe 2014

* Listopad: Portugalia- Porto, gdzie uczyliśmy się dobierać potrawy do lokalnego wina;

Portugalia, Porto 2014

Portugalia, Porto 2014

* Grudzień: Niemcy- Berlin, gdzie jeździmy na grzane wino serwowane na rynku świątecznym.

[We wszystkich miejscach byłam z Programistą.]

W tym czasie prawie otworzyłam firmę silnie związaną z podróżowaniem (do dziś nie wiem, czy tego nie reaktywować). Zmigrowałam też bloga na nową domenę (i tak oto narodziło się Backpakuje.pl), jak i pojawiłam się na Facebooku (link po prawej stronie).

Idealnie wpasowałam się jakże w zasadę, aby w każdym roku odwiedzić choć jedno nowe miejsce. W 2014 były dwie nowości: indyjski Jaipur i portugalskie Porto. Oba warte odwiedzenia. Nietypowe dla mnie było też wracanie do miejsc, które już odwiedziłam- wydawało mi się, że czeka mnie to dopiero na emeryturze- widocznie zestarzałam się nieco szybciej.

Przyszły rok zapowiada się nawet bardziej fascynująco, ale to już w kolejnym odcinku ;)

Powiązane artykuły

Obłęd Wanarasi Wanarasi, czyli dawny Benares nazywany jest najbardziej obłąkanym miastem świata. Ja wiem, że jest jednym z najgorszych w jakim byłam (najgorszy jest zdecydowanie Hyderabad, oczywiście też w Indiach)....
God’s own country- długa podróż do Kerali. Na drugą część wakacji wybraliśmy Keralę. Miałam okazję być w tym rejonie 7 lat temu i ta wizyta pozostawiła bardzo pozytywne wspomnienia. Chciałam wrócić. Kerala. Źródło: rightindiatravels.in ...
Podróżnicze podsumowanie 2016 roku! Nie pisałam tak dawno, że pominęłam nawet kilka podróży z 2016 roku. Jakoś tak wyszło. Najsprytniejszym i najbardziej leniwym sposobem będzie stworzenie którkiego podsumowania podróżniczego, w którym ...
Moje plany podróżnicze na 2015 rok. Jeśli już zrobiłam podsumowanie podróżnicze 2014 roku, przyszedł czas na zdradzenie pierwszych planów na przyszły rok. Na tę chwilę szykują się 2 wyprawy i jedna konkretna zmiana w adresie. Kolo...

2 Comments

  1. Fajnie było być częścią twojego podróżniczego 2014 :) Jestem bardzo ciekawa twoich planów na kolejny rok!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *