0

Izrael od kuchni – bajeczna, wegetariańska przygoda!

Od momentu kupienia biletów lotniczych moje ślinianki reagowały agresywnie na samą myśl o izraelskim jedzeniu. Przed wyjazdem nic nie zaplanowałam, poza miejscami z jedzeniem w Tel Avivie i Jerozolimie, które chciałam odwiedzić. Moja lista restauracji nie tylko mnie nie zawiodła, ale także powiększyła się w trakcie podróży. Zapraszam na przewodnik po wegetariańskim jedzeniu w Izraelu (i w Palestynie!), z dozą informacji praktycznych!

graffiti na murze Palestyna

Rób hummus, a nie wojny! Mur pomiędzy Izraelem a Palestyną.

Jedzenie i próbowanie wszystkiego to moja ulubiona czynność podczas podróży! Tym bardziej, jeśli podróżuję po kraju, który jest przyjazny wegetarianom (Zobacz: Kraje przyjazne wegetarianom), a Izrael i Palestyna z pewnością do takich należą! Owszem, w wielu knajpach można zjeść shawarmę lub kebaba, ale na ulicach to właśnie jedzenie wegetariańskie i wegańskie wiodą prym! 

Hummus

Wiedziałam, że ze znalezieniem hummusu nie będzie w Izraelu żadnego problemu, ale nie spodziewałam się, że jest on aż tak obecny codziennym życiu. Choć hummus pochodzi z Libanu, w Izraelu jedzą go wszyscy i wszędzie! Sam, z ostrym sosem paprykowym, z grillowanymi warzywami, z jajkiem czy w towarzystwie falafela. No i oczywiście z chlebem pita, które dodawane jest do każdego niemal dania.

Hummus w Izraelu jest kremowy, z dużą ilością tahini, czosnku i jeszcze większą ilością pietruszki. Przed podaniem polewa się go oliwą i ozdobnie posypuje ciecierzycą i przyprawami. W Polsce hummus stanowi dodatek do dania czy pastę do kanapek – w Izraelu hummus to samodzielne danie, które serwuje się o każdej porze dnia i to klient decyduje, czy jest to jedno śniadanie, obiad, kolacja czy może deser. Na osobnym talerzyku zazwyczaj dostaje się dodatki, które z hummusem świetnie współgrają: pomidor, kiszone ogórki, ostre papryczki czy grubo pokrojoną cebulę, którą można stosować jako łyżkę do nabierania hummusu. Podczas tygodniowego wyjazdu hummus zjedliśmy jakieś 20 razy i nadal nie mieliśmy dosyć.

Moim ulubieńcem wyjazdu został hummus na ciepło z kawałkami niezmiksowanej ciecierzycy (Hummus Masabacha). Rewelacja!

Cena tależyka hummusu (obowiązkowo z pitą) wahała się od 15 NIS w Betlejem, do 40 NIS w Tel Avivie.

jedzenie w Izraelu blog podróżniczy

Hummus na zimno i na ciepło w Abu Hassan w Tel Avivie.

gdzie jeść w Izraelu

Hummus w 3 odsłonach w Tel Avivie (Tahini’s Hummus).

Sabitch

Mój kolejny ulubieniec z Izraela to sabitch. Delikatna pita wypełniona hummusem (no bo jakby bez hummusu!?), grillowanymi i marynowanymi warzywami, świeżą cebulą i pomidorem, ziołami, i plastrami ugotowanego jajka. Ale największą robotę w tym wszystkim robi pieczony bakłażan – O Mamo! – co to jest za doznanie! Słodki, mięsisty, delikatny i lekko przywędzony w smaku. Fenomenalny pomysł zarówno na większe śniadanie, jak i smaczne zakończenie dnia.

Mieliśmy okazje jeść sabitche za 15 NIS, ale także za 25 NIS. 

Jedzenie wehetariańskie w Izraelu

Sabitch w Tel Avivie.

Najlepszy był zdecydowanie Sabitch Tchernichovsky (Tchernichovsky 2, Tel Aviv), przygotowywany bez pośpiechu, z pasją i dokładnością. Jadłodajnia w małej budzie, której wyroby zachwycają smakiem. Pycha, pycha, pycha!

jedzenie wegetariańskie w Izraelu

Sabich Tchernichovsky w Tel Avivie,

Falafel

Kolejny z flagowych produktów Izraela to Falafel. Ten także można znaleźć na rogu każdej ulicy. Głęboko smażone kulki, wykonane z ciecierzycy i bobu to doskonała przekąska, którą można zjeść w towarzystwie hummusu, u boku warzyw, lub otulone w pitę bądź wrap. Falafele różnią się stopniem wysmażenia, smakiem i kształtem – w Palestynie były nawet takie wielości pączków.

Idealne danie dla fanów chrupkich przekąsek, które samodzielnie kosztowało od 6NIS (w Palestynie) do 20 w Izraelu.

jedzenie wegetariańskie w Palestynie

Hummus, falafel, chlebki pita i dodatki warzywne w Betlejem.

Shakshuka

Podobnie jak hummus czy falafela, szakszukę też można znaleźć w wielu krajach arabskich. Ja pierwszy raz jadłam ją w Poznaniu, ale ta podawana w Izraelu smakuje znacznie egzotyczniej, głównie za sprawą przypraw. Izraelczycy kochają jajka, dlatego nie ma co się dziwić, że podają je także w otoczeniu pomidorów, papryki i cebuli na rozgrzanej patelni. Do szakszuki można oczywiście dobrać dodatki – jedliśmy także szakszukę z hummusem!

jedzenie wegetariańskie w izraelu

Szakszuka na rozgrzanej patelni w Tel Avivie

Niech Was nie zmyli podobieństwo do jajecznicy – szakszukę można podać w ramach każdego z posiłków w ciągu dnia. Koszt jednej porcji to  ok. 55 NIS.

Bakłażan i Baba Ganoush

Wszystko, co jadłam z dodatkiem bakłażana w Izraelu było fenomenane! Bakłażan jest dość wymagającym warzywem w przygotowaniu, a mimo to oni opanowali tę sztukę do perfekcji! Bakłażan podawany jest jako dodatek do dań (do hummusu lub sabitcha), serwowany osobno, jako pełna miska grillowanego bakłażana, lub jako przepyszna pasta z pieczonego bakłażana – baba ganoush. 

co jeść w Izraelu

Pieczony bakłażan z ostrym sosem i z jajkiem w Tel Avivie.

Tanie jedzenie w Izraelu

Hummus z baba ganoush i falafel w Tel Avivie.

Okra

Okra, czyli piżmian jadalny to warzywo rosnące w krajach o klimacie tropikalnych. Podaje się ją po ugotowaniu lub usmażeniu, choć można ją spożywać także na surowo. Po obróbce termicznej okra wytwarza charakterystyczny, ciągnący się klej sprawiający, że okra wydaje się lekko obślizgła, ale po chwili przyzwyczajenia przestaje się to zauważać. Przy akompaniamencie ryżu i pomidorów stanowi fajną, wegetariańską alternatywę dla dań z hummusem. My przewrotnie dobraliśmy do niej hummus z jajkiem.

Za danie z okry zapłaciliśmy 25 NIS.

jedzenie w jerozolimie

Okra i hummus w Jerozolimie.

Soki wyciskane z owoców

W podróży najbardziej cieszą te dania, które uwielbiamy, a u nas są mniej dostępne albo bardzo drogie. Tym elementem w Izraelu były soki i koktaile z owoców. Najlepsze były soki z owoców granatu, ale te pomarańczowe także były doskonałe. Owoce mieszać i łączyć można dowolnie, a ogranicza je włącznie nasza wyobraźnia. 

Naszym  ubieńcem stał się koktajl z orzechami kakaowca.

zdrowe jedzenie w Izraelu

Czekając na koktail z jarmużu, imbiru i nasion kakaowca.

Granaty i pomarańcze na Carmel Market w Tel Avivie.

Sok z pomarańczy, granatu i owoców pasyjnych w Betlejem.

Mały kubek soku kosztował 5 NIS, duże smoothie 25 NIS.

Rynki z jedzeniem

Rynki, na których można kupić niemal wszystko, to wizytówka Izraela. Nie skupiałabym się na wszystkim, ale na jedzeniu gotowym, sokach świeżo wyciskanych, przyprawach i warzywach. Dla miłośników słodyczy też znajdzie się sporo pyszności – można tu kupić świeżą chałwę na wagę i orzechy zawijane z miodem w cieście. To na takich właśnie rynkach najlepiej szukać pamiątek i prezentów.

Ceny na ryneczkach są bardzo konkurencyjne, dlatego warto pokusić się o zrobienie samemu jakiegoś posiłku, albo chociaż zakupie owoców i chałwy na deser. Soki i koktajle to element obowiązkowy każdej wizyty na takim targu!

Mahane Yehuda Market w Jerozolimie.

przyprawy w izraelu

Zioła i przyprawy na rynku w Jerozolimie.

Jeśli chcecie zostać ze mną na dłużej i dalej smakować świat, dołączcie do mnie na Facebooku i bądźcie na bieżąco informowani o nowościach na blogu.

Smacznego Izraela!

 

Powiązane artykuły

Ile kosztuje wyjazd do Japonii i jak sprawić, by był on tani? Powszechnie uważa się, że wyjazd do Japonii jest bardzo drogi. Czy do końca jest to prawda? Co tak naprawdę jest drogie w Japonii? Jakie są ceny biletów? Ile kosztuje nocleg w Japonii czy ile trzeba z...
Najpiękniejsza wyspa Wietnamu? W tytule nie przypadkiem postawiłam znak zapytania. W Wietnamie miałam przyjemność być tylko na jednej wyspie. Ale głęboko wierzę, że nawet jeśli nie jest ona najpiękniejsza, to jest wyjątkowa. Bajecz...
Jak się przygotować na wyjazd do Japonii? Podróż do Japonii była zawsze moim marzeniem. W końcu udało się i w październiku 2015 roku spędziłam intensywne 2 tygodnie w tym kraju. Sporo widziałam i wiele się nauczyłam, dlatego postaram się tera...
Ōkunoshima – wszystko nt. japońskiej wyspy królików Uwielbiam króliki, dlatego tego miejsca nie mogłam ominąć podczas mojej wyprawy do Japonii. Ōkunoshima, czyli wyspa zamieszkana przez króliki, od początku była na liście miejsc do odwiedzenia. W tym a...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *