0

Heviz

Heviz

 

Tydzień uczelniany zakończył się w czwartek. Z 3 minionych egzaminów, wyniki znane są z jednego- nie zaliczyłam. Bywa. 

Czwartek spędziłam w doborowym towarzystwie- z samą sobą. Brakowało mi tego, bo wiecznie otwarte drzwi od pokoju i dające się słyszeć głosy z kuchni potrafią zmęczyć- bynajmniej mnie bardzo. Większość Erasmusów już gdzieś wyjechała, więc zapanowała piękna cisza. We czwartek zrobiłam wiele z tych rzeczy, na które normalnie nie mam czasu lub siły. 

W piątek rano wyruszyłyśmy do Heviz. Podróż początkowo stresowa, wydłużona o zakupy w Tesco w Tapolce zakończyła się pomyślnie, bo zostałyśmy podwiezione pod główne wejście do centrum spa. Dzień wyjątkowo słoneczny, temperatura powietrza 23 stopnie, a temperatura wody przy powierzchni jeziora położonego w centrum miasta- 32 stopnie! To genialne wrażenie, gdy pływa się w ciepłej wodzie między kolorowymi liliami, patrząc na jesienne kolory drzew. Woda w jeziorze była bardzo czysta. Bardzo, bardzo polecam. (3 godziny korzystania z jeziora to ok 27zł dla studentów). 

Krótki spacer po mieście przedłużył się nieco po zakupie 1,5l lokalnego wina zakupionego w plastikowej butelce po wodzie. Dobre wino i piękne widoki pozwoliły nam zapomnieć o fakcie, że o tej porze roku dzień kończy się wcześniej.
Na wylotówkę trafiłyśmy stosunkowo wcześnie, ale było bardzo ciemno. Ku naszemu zdziwieniu, dojechałyśmy szybko i sprawnie. Odległość od Veszprem- ok 85km.

Powiązane artykuły

W czwartek siedziałam do późnych godzin nocnych, nawet nie pamiętam dlaczego. Mało to rozsądne, bo rano trzeba było wstać bardzo wcześnie. Podróż rozpoczęła się źle: wydrukowane z Worda mapy były b...
Belgrad Na granicy było bardzo mroźno- cóż, przecież było przed 8 rano. Wszystko było we mgle, nie było widać nadjeżdżających samochodów. No dobra- prawda jest taka, że nic nie jechało, a bynajmniej niewiele....
Ibiza Po baardzo długim czasie, należy choć przez chwilkę powspominać Ibizę. Jedno z najładniejszych miejsc, w jakim byłam. o ile nie najładniejsze. Nie wiem jak wyspa wygląda w czasie sezonu, ale ch...
Pawi park W końcu coś się dzieje, chociaż próbuje. W tym tygodniu zostaliśmy zaproszeni na prawie- polski wieczór. Okazało się, że koleżanka z pracy (Niemiecka Nambijka, albo Nambijska Niemka, do końca nie w...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *