1

Kilka dni w Bangkoku

O ile Bangkok był naszym pierwszym przystankiem na tajskiej ziemi, o tyle stanowił jedynie przystanek w dalszej podróży. Zwiedzanie Bangkoku zostawiliśmy sobie na koniec i spędziliśmy tam 4 dni.

Jechaliśmy z PhiPhi. Jechaliśmy to spory skrót myślowy- płynęliśmy i jechaliśmy z 3 przesiadkami. Kolejna „wielka niewiadoma” podróż. Dojechaliśmy przed bramy miasta, ponieważ trwał wielki tajski protest i autobusy nie były wpuszczane do miasta. Obudzono nas w środku nocy i kazano opuścić autokar. Stały tam tylko taksówki. Interes jak ta lala!!

Kierowcy nie ryzykowali kontrolą, nie próbowali nawet zbliżyć się do Bangkoku. Podobnie zapewne myślała osoba, która podrzuciła mi do plecaka kartę kredytową. Zapomniała jednak tej karty odebrać. Zapomniała też dorzucić numer pin- nad czym szczerze ubolewałam. Karta w kawałkach trafiła do kosza, ale posiadam doświadczenie jako członek gangu tajskiego!

Bangkok podobał mi się bardzo. Prawdopodobnie dlatego, że jest duży, a do takich miast mam wrodzoną słabość. Jedyne co wręcz przeraża to potężne korki w całym mieście! No i oczywiście protesty. Z  naszej perspektywy wyglądało to pokojowo- kolorowe stroje, flagi i muzyka. Gorzej, jak taki tłum szedł DOKŁADNIE w tym samym kierunku. A posuwał się z prędkością żółwia lądowego. I nie był to z pewnością żaden z żółwi Ninja.

Protesty w Bangkoku

Protesty w Bangkoku

Zrezygnowaliśmy tu z taksówek i częściowo z tuk-tuków na korzyść transportu miejskiego. Rozkładu nie znaliśmy (pytanie, czy ktoś go zna, jeżeli na przystankach nie widnieją żadne tabliczki…?), ale z pomocą przychodziła mapa google. Samo doświadczenie takich przejażdżek bardzo polecam- jest lokalnie i tanio.

Transport miejski w Bangkoku

Transport miejski w Bangkoku

W Bangkoku jak w pozostałych tajskich miejscach- są masaże, świątynie i pyszne jedzenie. Ku temu ostatniemu służy dzielnica chińska (mnie nie uwiodła) i kilka uliczek należących do hindusów- owianych zapachem curry. Były też rynki wszelkiej maści, w tym moje ulubione- warzywne i kwiatowe.

Świątynie w Bangkoku

Świątynie w Bangkoku

Rynek warzywny.

Rynek warzywny.

IMG_4491

Demonstracja w centrum Bangkoku

IMG_4512

Kołyska z dzieckiem na pokładzie.

IMG_4517

Jedzenie uliczne w Bangkoku.

IMG_4572

Świątynie w Bangkoku

IMG_4596

Jedzenie uliczne w Bangkoku

IMG_4600

Durian

IMG_4624

Markety w centrum Bangkoku

IMG_4655

Przyprawy na tajskim rynku

IMG_4658

Omlet jako drugie śniadanie

I szybka rada- jeżeli plan Twojej podróży jest podobny do naszego, nie zostawiaj zakupów na koniec. Porównując jakość produktów (pamiątki, pierdoły, ubrania, handmade, itp.) między Chang Mai i Bangkokiem, cholernie żałowałam, że nie kupiłam wszystkiego w tym pierwszym, niezależnie od tego, jak długo nosiłabym to na swoich plecach.

Powiązane artykuły

Koh Phi Phi – Gdzie jesteś o boski Leonardo?! Za oknem zima, więc wracamy do wspomnień z wakacji. Była wyspa Lipe i słonie w Chiang Mai; był też kurs gotowania. Dziś kilka słów o zespole wysp należących do prowincji Krabi. Dojazd tutaj okazał się...
Chiang Mai: wizyta w ośrodku dla tygrysów TigerKingdom Jeśli planujecie wyjazd do Tajlandii, koniecznie zaplanujcie kilka dni w Chiang Mai na północy kraju. Jedną z zalet tego miejsca jest bliskość przyrody. Mnie zawsze najbardziej interesują zwierzęta, w...
Koh Lipe. Najmniejsza z wysp w Tajlandii. Koh Lipe to jedna z najpiękniejszych wysp, na jakiej w życiu byłam. 2 kilometry długości i mnóstwo szczęścia. Przed wyjazdem do Tajlandii długo szukałam wyjątkowej wyspy, na której moglibyśmy spędzić ...
Czy trzeba się szczepić przed wyjazdem do Tajlandii? Szczepienia przy wyprawie do Tajlandii nie są obowiązkowe, ale zalecane. Nie trzeba więc posiadać żadnego zaświadczenia, aby bezproblemowo przekroczyć granicę. Niemniej jednak, zgodnie z powiedzeniem ...

One Comment

  1. Czesc!
    Z tej strony Asia. Razem z moim chlopakiem wybieramy sie latem do Tajlandii i Kambodzy – zatem z przyjemnoscia przesledze „Wasza” trase. Jesli nie bedziecie mieli nic przeciwko, to chcialabym Was tez popytac o rozne sprawy (chociaz to nasz nie pierwszy wyjazd do Azji, to jednak pierwszy w tamte strony). Tymczasem pozdrawiam i – jesli bedziecie mieli wolna chwile – to zapraszam do nas na stronke, aktualnie na tapecie Japonia. Pozdrawia, Asia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *