3

15 rzeczy, które musisz zabrać na wyprawę do Indii

Namaste!

Jeśli zastanawiacie się nad wyjazdem do Indii, lub jeśli już macie bilety do tego kraju i zastanawiacie się co spakować do Indii, to jesteście w doskonałym miejscu. Z tego artykułu dowiecie się, co należy zabrać ze sobą do Indii, jak przygotować się do wyjazdu do tak odległego kraju, co jest trudno dostępne w Indiach i warto zabrać to ze sobą, a także podpowiem, czego do Indii nie warto brać, bo można to kupić na miejscu. Moje doświadczenie podpowie Wam także, jaki plecak jest najlepszy do Indii i czy przydadzą się wam tabletki na malarię. Wszystko o pakowaniu do Indii w jednym miejscu, zapraszam!

W Indiach byłam 3 razy. Kocham ten kraj i jednocześnie nienawidzę, ale z pewnością wiem co jest tam niezbędne i co (mniej lub bardziej) przydało się podczas każdej wyprawy. Niezależnie od tego, czy jedziecie do Mumbaju, do hotelu Taj Majal Palace, do podrzędnego hoteliku czy do speluniarskiej budy- przeczytajcie poniższe podpunkty i spakujcie te rzeczy do Indii.

Pierwszy etap pakowania

Co spakować do plecaka do Indii?

1. Saszetka na dokumenty i pieniądze

Rzecz, którą zabieram na każdą wyprawę do Azji i uważam za absolutnie niezbędną. Chyba nie ma gorszego miejsca do stracenia wszystkich dokumentów i pieniędzy niż Indie, więc ukrycie ich w saszetce uważam za wysoce rozsądne :) Noszenie cennych rzeczy w torebce czy nawet sporej nerce na biodrach może się nieprzyjemnie skończyć. Moją saszetkę kupiłam w Decathlonie i jestem z niej zadowolona, choć mogłaby być nieco cieńsza. Zwróćcie uwagę na to, czy jest wystarczająco mała, by nie było jej widać pod ubraniem, czy pasek jest  mocny i nie będzie z nas spadał przy każdym ruchu oraz z jakiego materiału jest wykonana. Przy indyjskiej pogodzie kiepskiej jakości materiał podrażni Wam skórę.  Przypominam, że z saszetką na podbrzuszu chodzicie do knajpy i na spacer, śpicie w pociągu i idziecie na plażę. Warto, by była wygodna i spełniała swoją rolę. W celu zapewnieni lepszej ochrony dokumentów i pieniędzy, wkładam je w foliowe woreczki z zamkiem.

2. Dokumenty i ich kopie

Najważniejsze dokumenty to oczywiście: paszport, wiza, ubezpieczenie, książeczka szczepień. Warto mieć przy sobie także kopię dokumentów, na wszelki wypadek, jakby oryginały gdzieś się nam zawieruszyły. Jest to bardzo ważne, szczególnie w przypadku paszportu i wizy. Jeśli podróżujemy z kimś, wymieńmy się kopiami dokumentów. Jeśli znikną wszystkie nasze rzeczy, kopia dokumentów będzie w plecaku kolegi.

Kopia paszportów przydaje się także w hotelach przy rejestracji, nie trzeba wówczas zostawiać oryginalnych dokumentów.

Indie 2014, Varanasi

Indie 2014, Varanasi

3. Prowiant na chwilę po wylądowaniu + butelka wody

Owszem, to nie pustynia i wszystko można kupić, ale zanim Wasz organizm przystosuje się do azjatyckich warunków, fajnie jest wypić 100% czystą wodę i jedzenie, które Wam nie zaszkodzi już na początku. Zawsze przy takich podróżach warto mieć przy sobie kilka batoników musli – dodadzą energii w momencie, gdy na naszej drodze nie będzie żadnego sklepu czy restauracji. Probiotyki to kolejny produkt, który nie zajmuje dużo miejsca w plecaku, a okazuje się być bardzo przydatny, szczególnie dla osób, które nie przepadają za smakiem wody. Probiotyki przydadzą się nie tylko po nadmiernym opalaniu, ale także po azjatyckich problemach żołądkowych.

4. Apteczka

Kolejny must have do indyjskiego plecaka. W apteczce warto mieć: środki opatrunkowe, plastry na odciski, krem na oparzenia, środki zatrzymujące wodę w organizmie, środki na zatrucie i na problemy żołądkowe. Choć już węgiel okaże się zbawienny, nie zaszkodzi też wybrać się do lekarza w Polsce i poprosić o receptę na mocniejsze środki, które uratują nas w czasie problemów. Przydadzą się wszelkie środki na wzmocnienie i grypę. W Indiach są apteki i czasami może się okazać, że posiadają środki, które lepiej zwalczą azjatyckie bakterie, to mała apteczka nie ciąży tak bardzo w plecaku i często się przydaje. W apteczce warto mieć także tabletki na malarię.  Ja zawsze miałam, nie zawsze brałam, choć się starałam. Tabletki na malarię wydawane sa wyłącznie na receptę i są dość drogie. Jeśli macie możliwość – kupcie za granicą, ja w pierwszych 2 latach miałam tabletki sprowadzane z Francji, znacznie taniej. Dobrym wyborem będą także te, które nie tylko zapobiegają, ale także leczą w przypadku, gdy już doszło do zakażenia.

5. Śpiwór

I nie chodzi tu o ocieplaną mumię, ale o cieniutki, bawełniany śpiwór. Można go kupić, można po prostu zszyć prześcieradło lub lnianą czy bawełnianą tkaninę i wyjdzie na to samo. Przyda się zarówno w hotelu jak i w pociągu nocnym. Jest na tyle cienka, że się w niej nie spocimy (dlatego ważna jest jakość tkaniny), a w przypadku zbyt mocnej klimatyzacji ochroni przed przesadnie zimnym powietrzem (zdarza się w pociągach).

6. Nakrycie głowy

Od czapeczki z daszkiem po chustę zakręconą na głowie – wszystko, co uchroni nas przed piekielnym słońcem w Indiach. Nawet kilka godzin w palącym słońcu bez nakrycia głowy może być przyczyną wielu problemów. Wyobraźcie sobie polską plażę w środku lata. Indie są zdecydowanie gorsze…

7. Przejściówka do wtyczki

W hotelach często spotkamy europejskie kontakty, ale nie zawsze. Uniwersalna przejściówka nie zajmuje dużo przestrzeni w plecaku, a może się okazać przydatna w wielu miejscach, nie tylko w Indiach, co czyni z niej bardzo dobrą inwestycję podróżniczą ;)

Indie 2014, Jaipur

Indie 2014, Jaipur

8. Przewodnik

Papierowy i lekki, taki, który może się zniszczyć, zgubić lub zniknąć. Przewodniki na urządzeniach elektrycznych nie sprawdzą się z powodu dużych ograniczeń w dostawie prądu. Przewodnik pozwoli nam się odnaleźć w nowym miejscu, znaleźć miejsce na nocleg, podpowie na co uważać i co warto zobaczyć.

9. Latarka

Tu znowu pojawia się problem z dostawami prądu, często znika od tak. Ulice też nie są dobrze oświetlone, więc mała latarkę warto mieć zawsze przy sobie.

10. Środki owadobójcze

Tutaj warto zainwestować w takie, które podziałają na egzotyczne owady. Świetnie sprawdza się Mugga (pierwsze zdjęcie). Przypominam,  że komary w Indiach to nie tylko powód nieprzyjemnego, swędzącego bąbla, ale także śmiertelnej Malarii. Im mniej komarów na nas siądzie, tym większą mamy możliwość przeżycia. Proste!

11. Kłódka

Jak zobaczycie kłódki w pokojach hotelowych to zrozumiecie o czym mówię :-) Swoje to swoje i wiecie, że nikt nie ma kopii kluczyka. Jeśli weźmiecie do tego jeszcze łańcuch, możecie dopiąć plecak w pociągu. Nie trzeba nic ciężkiego czy dużego, mała, kilkucentymetrowa kłódka w zupełności wystarczy (nigdy nie widziałam hindusa biegającego po mieście z przecinakiem do łańcuchów).

12. Ręcznik szybkoschnący

Świetna alternatywa dla tradycyjnego ręcznika, który w Indiach zgniłby po 2 dniach. Te wykonane z higroskopijnej mieszanki włókien sztucznych nie tylko szybciej schną, ale także są lekkie i nie zajmują dużo miejsca. Można je normalnie prać i suszyć (prać bez użycia płynu do prania).

Indie 2014, Kerala

Indie 2014, Kerala

13. Nóż

To także przedmiot, który zazwyczaj gości w mojej torebce. Bardzo użyteczny będzie wielozadaniowy scyzoryk, którym zarówno obierzecie owoce, przetniecie sznurek na pranie, otworzycie piwo, pęsetą wyjmiecie drzazgę z palca czy pilnikiem spiłujecie trapiący Was element plecaka. Lecąc do Azji zawsze macie dodatkowy bagaż, wiec nie ma problemu z przejściem przez odprawę lotniskową z ostrym narzędziem.

14. Środek odkażający dłonie

W Indiach bakterie są wszędzie. Nie szkodzą one lokalnym, ale nam potrafią mocno namieszać w organizmie. Ja mam odkażać przy sobie także dlatego, że uwielbiam odkrywać kuchnię indyjską rękami. Sztućce są dla turystów! ;) No to teraz jesteśmy gotowi przejść do papieru toaletowego.

15. Papier Toaletowy

To zostawiłam na koniec, bo sytuacja Indii zmienia się z roku na rok i teraz można papier kupić na stoiskach z colą, lemoniadą i samosami. Rolki są pakowane pojedynczo, więc nie musimy chodzić z 8-pakiem, jak z Biedronki. Na dworcach i lotniskach otrzymamy kawałek papieru od pani stojącej przed wejściem do toalety (takiej usługi nie spotkałam w żadnym innym miejscu!). Tak czy inaczej, zawsze zabieram kilka rolek do plecaka, nie wszędzie ich zakup jest tak oczywisty. A bez papieru – jak wiadomo – ciężko.

PS. Ten biedronkowy jest znacznie przyjemniejszy niż ten indyjski, jeżeli dla Was też ma to takie znaczenie jak dla mnie ;)

I na koniec, GRATIS, DARMOWY DODATEK, NIESPODZIANKA!! Rzecz mega ważna, tak ważna, ze nie zmieściła się w pierwszej 15, ale niestety – niewiele osób jadących do Indii o tym pamięta. Plecak. Plecak pakowny, duży i lekki; stary i zniszczony, taki, który nikogo nie będzie kusił by go sobie przywłaszczyć i taki, którego nam nie będzie szkoda gdy wpadnie do błota, spadnie z przepaści, czy zostanie pogryziony przez krowę.

Indie 2014, Jaipur

Indie 2014, Jaipur

Rzeczy, które warto mieć przy sobie, ale nie zasłużyły na miano „spakować do Indii”.

Moskitiera – zazwyczaj i tak nie ma za co jej zahaczyć, więc nawet jak chciałam jej użyć, to nie było takiej możliwości.

- Filtr lub środki do uzdatniania wody – nie zawsze miałam przy sobie i nigdy nie użyłam, ale mądre głowy mówią, że trzeba.

- Książka (nie dlatego, że nie jest ważna, nie zmieściła się po prostu w pierwszej 10)

- Sznurek na pranie – jedyna możliwość by w pokoju hotelowym coś tam sobie przeprać. Uwaga! Zazwyczaj jest to niezgodne z regulaminem hotelu, więc jakbyście mielli niewidzialny sznurek to bardzo dobrze. Sznurek przydaje się w wielu momentach wyprawy.

- Zdjęcia profilowe – przyda się przy wyrabianiu kolejnych dokumentów, które jakiemuś hinduskiemu urzędnikowi są właśnie potrzebne. Jak na koniec dacie je dzieciakom albo zauroczonemu Wami hindusowi – też się ucieszą.

- Klapki/japonki - bez tego się nie ruszam ani na basen ani do Indii.

- Pokrowiec nieprzemakalny na plecak  – w tej roli świetnie sprawdza się worek na śmieci 260 kilogramowy.

-Długopisy, baloniki, pocztówki, drobne zabawki – to naprawdę nic nie waży, a poczujecie ich moc jadąc z hinduskimi dzieciakami pociągiem nocnym bądź siedząc z nimi godzinami na dworku….

A poza tym, wszystko to co jest do życia potrzebne. Ubrań nie bierzcie dużo bo i tak zgniją, a nowe kupicie sobie na miejscu. Ja przed wyprawą do Indii zawsze udaję się do secondhandu i tam wynajduję najlepsze, lniane i bawełniane ubrania, które perfekcyjnie sprawdzają się w hinduskich warunkach. I nie szkoda się z nimi rozstawać.

Na dziś to tyle. Życzę radosnego pakowania :-)

Po więcej informacji o Indiach i innych ciekawych miejscach, dołącz do mnie na Facebooku i bądź na bieżąco!

Powiązane artykuły

Czy trzeba się szczepić przed wyjazdem do Tajlandii? Szczepienia przy wyprawie do Tajlandii nie są obowiązkowe, ale zalecane. Nie trzeba więc posiadać żadnego zaświadczenia, aby bezproblemowo przekroczyć granicę. Niemniej jednak, zgodnie z powiedzeniem ...
Nirvana w realu skąpana monsunem – przygotowanie do wyjazdu do I... Uwielbiam to wrażenie, że zaraz wyjeżdżam. Nadszedł ten dzień, gdy każdą wolną chwilę przeznaczam na planowanie i myślenie o podróży. Za 3 tygodnie jadę do Indii. A można by nawet powiedzieć: Za 3 tyg...
God’s own country- długa podróż do Kerali. Na drugą część wakacji wybraliśmy Keralę. Miałam okazję być w tym rejonie 7 lat temu i ta wizyta pozostawiła bardzo pozytywne wspomnienia. Chciałam wrócić. Kerala. Źródło: rightindiatravels.in ...
Różowe miasto Jaipur Wstaliśmy bardzo wcześniej, dopakowaliśmy plecaki i dziarskim krokiem wyszliśmy z pokoju praskiego hostelu. Sprawdź datę na biletach- zasugerował Programista. No i oczywiście okazało się, że lot jest ...

3 Comments

  1. Hej! świetny i bardzo pomocny wpis! Mam nadizeje, że kiedyś wykorzystam te rady :) i polecę do wymarzonych Indii :)

  2. Byłam raz w Indiach, ale na wycieczce zorganizowanej i nie odczułam potrzeby posiadania większości z tych rzeczy, ale zakładam, to właśnie jest powodem. Pomiędzy miastami podróżowaliśmy samolotami i busami więc nie potrzebowałam kłódki czy lekkiego plecaka. Jak czytam twoje relacje z indii, to mam ochotę pojechać na taką samotną podróż do tego kraju, może kiedyś nabiorę odwagi.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *